Pewnie ostrzegano cię, że trzylatka na początku łatwiej spotkać zakatarzonego w domu niż bawiącego się w przedszkolu. Rzeczywiście, dzieci idące do pierwszej grupy szybko łapią różne infekcje. A to dlatego, że wcześniej każde z nich spotykało się z niewielką ilością tych samych osób. Jeśli nawet malec bawił się z innymi dziećmi w piaskownicy, to pewnie tylko z trójką czy czwórką dzieci. A więc organizm skuteczniej bronił się przed wirusami. Teraz smyk spędza czas w towarzystwie nowo poznanych maluchów, a zatem i obcych zarazków. Zanim organizm nauczy się szybko likwidować wirusy, musi wyćwiczyć swój układ odpornościowy w walce z nimi, czyli chorując. Warto więc przygotować się na ten bardziej chorowity czas.
Kiedy jest zdrowy
Istnieje kilka sposobów, by zmniejszyć ilość infekcji u małego debiutanta.
• Szczepienia. Dzięki nim maluch uniknie wielu chorób. Jeśli dziecko nie korzystało do tej pory z dodatkowych szczepień, warto teraz rozważyć taką ewentualność.
• Hartowanie. Na bieganie po zimnych morskich falach we wrześniu jest już raczej za późno, ale maluch może się hartować poprzez spacery. Im dłużej przebywa na świeżym powietrzu, tym lepiej. Nawet deszcz to nie powód, żeby zostać w domu. Wystarczy tylko odpowiednio malca ubrać. Dobrze jest też zachęcać dziecko do aktywności. Może zapiszesz je na basen albo na dodatkową gimnastykę? Ćwiczenia poprawiają krążenie krwi, sprawiają, że organizm staje się silniejszy i bardziej odporny na infekcje.
Zaczyna kichać
Przedszkolaki często łapią katar. Czy pociągającego nosem malucha możesz posłać do przedszkola? Przecież nie chcesz, by rozchorował się na dobre czy zarażał inne dzieci. Z drugiej strony trudno po każdym kichnięciu zostawiać malca w domu. Tym bardziej, że czasem nie jest takie proste szybkie zorganizowanie nad nim opieki. Najlepszym wyjściem jest obserwacja malucha. Gdy ma katar, ale poza tym czuje się dobrze, możesz spokojnie posłać go do przedszkola. Jeśli miał zarazić inne dzieci, to pewnie już to zrobił (bo od zarażenia się do pojawienia się objawów często upływa nawet kilka dni). Jednocześnie trzeba zrobić wszystko, by jak najszybciej zlikwidować katar. Malec musi często oczyszczać nos. Pomogą mu w tym kropelki (np. sól fizjologiczna, roztwór soli morskiej). Można też wieczorem robić dziecku inhalacje (do gorącej wody dodać kilka kropli olejku mentolowego i poprosić, by wdychało parę). Warto również skropić dziecięcą poduszkę olejkiem mentolowym i zadbać o to, by pokój, w którym śpi maluch, był odpowiednio nawilżony (trzeba go przewietrzyć, a jeśli grzeją kaloryfery - rozwiesić obok łóżka mokre ręczniki). Na katar pomagają także spacery. Tak, tak - świeże powietrze doskonale odtyka nos i wcale nie powoduje rozwoju przeziębienia - trzeba tylko odpowiednio dziecko ubrać.
Gdy złapie przeziębienie
Kiedy do kataru dołącza się ból gardła, dziecko skarży się na gorsze samopoczucie, jest apatyczne, to znak, że infekcja rozprzestrzenia się i w organizmie szybko namnażają się wirusy. Ale i taka sytuacja nie oznacza, że teraz już na pewno maluch rozchoruje się na dobre. Co możesz zrobić? Przede wszystkim najlepiej zostawić dziecko w domu. Jeśli pójdzie do przedszkola, łatwiej złapie poważniejszą infekcję (bo organizm nie obroni się przed dodatkową dawką zarazków). I w konsekwencji zamiast zostać w domu na kilka dni, będzie musiało siedzieć w nim przynajmniej tydzień. Dobrze jest także zastosować domowe leki: zrobić syrop z cebuli i miodu, podawać ciepłą herbatę z cytryną i zachęcać malca do picia. Dzięki płynom dziecko łatwiej pozbędzie się zalegającej wydzieliny z gardła i nosa. Jeśli jednak objawy w ciągu dwóch dni nie przechodzą, lepiej skonsultować się z lekarzem.
Ma gorączkę
Bezwzględnie musi więc zostać w domu. Wysoka temperatura bardzo osłabia organizm. A wtedy wirusy i bakterie mają otwartą drogę do ataku. Jeśli dziecko ma jedynie około 37,5°C, poczekaj. Taka temperatura oznacza bowiem, że organizm walczy z infekcją. Gdy jednak słupek rtęci podnosi się, musisz działać! Na początek podaj maluchowi środek przeciwgorączkowy. Jeśli gorączka spada wolno, dodatkowo możesz zrobić dziecku zimną kąpiel. Wlej do wanny ciepłą wodę, zanurz w niej malca i stopniowo dolewaj chłodnej (nie wkładaj dziecka bezpośrednio do zimnej wody, bo tak gwałtowna zmiana może wywołać szok termiczny). Zamiast kąpieli możesz zrobić zimne okłady. Umów się także na wizytę u pediatry. Lekarz koniecznie musi zobaczyć malca i przepisać lekarstwa. Im szybciej podasz je dziecku, tym prędzej upora się ono z chorobą.
źródło: miesięcznik Przedszkolak